sobota, 29 czerwca 2013

Gapjer - Tom II

Miło nam powiadomić Wszystkich, że  już w lipcu ukaże się drugi tom naszej książki. Nosi on tytuł "Gdzie diabeł nie może... Dziewczyńska podróż dookoła świata. Antypody - Ameryka Łacińska".  Książka jest już dostępna w przedsprzedaży w sklepach internetowych Empik i Merlin.
Serdecznie zapraszamy do lektury!!!


26 komentarzy:

  1. Gratuluję odwagi!!! Naprawdę, szacun dziewczyny! Pozdrawiam, a zainteresowanych nieco innym spojrzeniem na Albanię, Bałkany i nie tylko - zapraszam do mnie na: http://swiatokiemrezysera.wordpress.com/ Powodzenia!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. SUPER!!!!! Pędzę dziś do Empiku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem czy jest już na półkach w Empiku. W sprzedaży internetowej na pewno :-)

    P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja już zdążyłam przeczytać;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluje odwagi! Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Z niecierpliwością oczekuję kolejnego wpisu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. jeszcze nie przeczytałam pierwszego tomu Waszej książki podróżniczej(sorry za spoufalenie się)do końca ale przyznam, że czyta się ksiązkę bardzo fajnie. To naprawdę wciągająca lektura,a dla mnie tym bardziej ciekawa, że sama zwiedziłam do tej pory z państwa azjatyckich: Chiny, Tajlandię, Kambodżę i Laos i chciałam również skonfrontować moje wrażenia z pobytu w tych państwach z wrażeniami innych osób. Co do pozostałych państwa azjatyckich to znam je z relacji moich znajomych - również podróżników. Trochę mam inne wspomnienia jeżeli chodzi o Chiny. Nie zrazili mnie Chińczycy: z kupnem biletów kolejowych nie mieliśmy żadnego problemu, a i w pociągu Chińczycy zachowywali się b spokojnie. Na dworcach jest porządek - to że Chińczycy tak się pchają to kwestia tego że jest ich b dużo. Nie miałam też takich negatywnych skojarzeń z Bangkoku - b fajne miasto, jak pamiętam jedliśmy w knajpie żydowskiej (sic!:) i nawet widzieliśmy jakąś imprezę izraelską z tańcami przy domu poświęconemu jakiemuś rabinowi... Co do drugiego tomu książki to kupiłam go dzisiaj bo tak fajnie czyta mi się pierwszy tom:)) Na koniec polecam bardzo trasy "przekrojowe" przez USA. Ja miałam takie dwie (północne, a następnie południowe stany). I cóż ...zazdroszczę Waszej dłuuugiej podróży:) i życzę kolejnych ciekawych podróży i kolejnych relacji z tych podróży:) Pozdrawiam, Dorota

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej

    dziękujemy bardzo za miłe słowa. Cieszymy się, że Ci się podoba nasza książka. Nasze problemy w Chinach były zapewne spowodowane tym, że podróżowałyśmy w okresie tzw. Golden Week. Wiemy od innych osób, że też nie miały problemów z biletami w innych okresach. Co do Bangkoku to trudno dyskutować o gustach. Nas zachwyciło Hanoi, siedziałyśmy tam długo a potem spotkałyśmy osoby, które twierdziły, że to okropne miasto :-))

    Pozdrawiamy i życzymy wspaniałych podróży.

    J&P

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej dziewczyny,
    powinnyście chyba troszkę sprawdzać informacje zanim je zamieścicie w książce. Na stronie 68 w rozdziale zatytułowanym: "Naziści w Argentynie" pojawiła się nieprawdziwa informacja jakoby schronienie w Argentynie znalazł m.in. Martin Bormann osobisty sekretarz Hitlera. W rzeczywistości w 1972 r. szczątki Bormanna zostały przypadkowo odnalezione w Berlinie podczas prac budowlanych; tożsamość Bormanna została następnie potwierdzona w 1998 r. w drodze badań DNA. Bormann popełnił samobójstwo przez zażycie cyjanku potasu prawdopodobnie 2 maja 1945 r. próbując wydostać się z oblężonego Berlina chociaż po wojnie rzeczywiście pojawiały się takie plotki, że uciekł do Argentyny bowiem nie znaleziono jego ciała.

    a tak poza tym drugi tom waszej relacji z podróży dookoła świata czyta sie b fajnie:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. a jakie dziewczyny macie plany na dalsze podróże?

    OdpowiedzUsuń
  11. Nadal oczywiście podróżujemy ale niestety musiałyśmy wrócić do rytmu 2-3-tygodniowych wakacji. Plus ze względu na to, że Justyna chorowała na denga, na razie unikamy tropików. Dlatego ostatnie wakacje spędziłyśmy w Skandynawii :-) Ale odwiedziłyśmy tez Emiraty, Gruzję, Armenię i na nowo odkryłyśmy podróże po Europie. W nadchodzącym roku pojedziemy na pewno do Afryki tylko na razie zażarcie dyskutujemy czy do RPA czy do któregoś z krajów Afryki Zachodniej. Pewnie i tak Justyna postawi na swoim więc będzie to RPA :-)

    P

    OdpowiedzUsuń
  12. A jakie wrażenia macie po Gruzji i Armenii?ja zastanawiałam się jakiś czas temu czy wybrać sie w tamte rejony.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobre, choć w stosunku do Gruzji mamy mniej pozytywne nastawienie niż chyba większość osób, która tam była i zazwyczaj się zachwyca. Obiektywnie Gruzja jest dużo ciekawsza, ma i parę fajnych miast i przepiękne góry, klasztory etc. Niestety jest zalana turystami, głównie z Polski i Izraela, co mocno zdemoralizowało Gruzinów. Ceny szybują pod sufit na widok turysty, drobne oszustwa z wydawaniem reszty etc. się zdarzają zbyt często etc. Jakoś Gruzini nie podbili naszych serc, ale sam kraj jest obiektywnie warty zobaczenia. Armenia, z drugiej strony, ma do zaoferowania głównie architekturę sakralną, brak jest tam aż tak pięknych miejsc jak np. gruzińska Swanetia ale za to Ormianie nas kompletnie uwiedli. W Armenii spotkało nas to o czym ludzie zazwyczaj opowiadali w kontekście Gruzji - zaproszenia do domu, uczty, niesamowita gościnność etc. W Armenii, w przeciwieństwie do Gruzji, turystów jak na lekarstwo i ludzie są bardzo otwarci i ciekawi cudzoziemców. Plus dla nas taka wisienka na torcie była wizyta w Górskim Karabachu. Przepiękne krajobrazy i niesamowicie ludzie. Do dziś wspominamy to jako jedno z ciekawszych miejsc, w jakich byłyśmy. Na pewno warto jechać szczególnie, że LOT lata bezpośrednio i do Tbilisi i do Erywania a WizzAir do Kutaisi. Ceny w Gruzji polskie, Armenia tańsza.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy będzie audiobook do drugiej części?

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wiemy. Wydawnictwo nic nie mówi. Postaramy się dowiedzieć.

    Pozdrawiamy
    J&P

    OdpowiedzUsuń
  16. Hej, zainteresowały mnie zamieszczone tutaj informacje. Z przyjemnością dodam Twój blog do mojej listy najlepszych blogów dotyczących turystyki http://blogiturystyczne.blogspot.com/. Dzięki temu więcej osób będzie mogło do niego dotrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  17. A są dostępne audiobooki do pierwszej części?

    OdpowiedzUsuń
  18. Tak, jest audiobook do części pierwszej. Dostępny w księgarniach internetowych i niektórych tradycyjnych.

    J&P

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę koniecznie przeczytać! Chcę zwiedzić calyyy glob! ( może być i oczami wyobraźni,ale chce być wszędzie) :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Witam, z chłopakiem planujemy pod koniec roku wybrać się w podróż do Ameryk (na pewno Brazylia, Argentyna, Peru, Meksyk, Kostaryka, Kuba :) być może dojdzie do tego jeszcze Ekwador, Gwatemala, Salvador, Honduras, Nikaragua oraz Panama :)). Możecie podpowiedzieć jakie szczepionki są konieczne w tych krajach?

    OdpowiedzUsuń
  21. Zajrzyj tutaj
    http://www.szczepieniadlapodrozujacych.pl/materialy.html#showme
    i tutaj
    http://www.szczepieniadlapodrozujacych.pl/multimedia/file/Szczepienia%20obowi%C4%85zkowe%20i%20zalecane.pdf
    wydaje mi sie, ze zadne szczepienia nie sa obowiazkowe ale oczywiscie zawsze warto zaszczepic sie przeciwko zoltaczce (wszystkim mozliwym typom). Jesli planujecie pobyt w Amazonii to zaszczepcie sie na zolta febre. I w zaleznosci od regionow i dlugosci pobytu - profilaktyka antymalaryczna. W Amazonii koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Teraz zwiedzanie jest niesamowicie proste, bo wystarczy telefon, na niego aplikacja będąca głosowym przewodnikiem turystycznym i można ruszać w świat ;) http://www.touristnavi.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetna książka, bardzo pomocna w planowaniu podróży.

    W przyszłym roku planujemy podróż po Amerykach. Zaczynamy w Rio de Janeiro, później Sao Paulo, Wodospady Iguazu, Buenos Aires, Montevideo, Salta, La Paz, Cusco, Lima, Quito, Bogota, San Jose, Yukatan, Hawana, Miami. W każdym z tych miejsc chcemy zostać po kilka dni. Czy myślicie, że taki plan podróży jest ok? Co ewentualnie można dorzucić albo z czego zrezygnować? Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki.

    OdpowiedzUsuń
  24. Hej, napisz od nas na paulina.pilch@gmail.com. Myślę, że będzie nam łatwiej wymieniać maile. Plan w zarysie super, pytanie jak chcecie się poruszać, ile czasu na to przeznaczycie i jaki macie budżet. Dotarcie do Hawany jest drogie, szczególnie, że potem musicie wrócić do Meksyku zanim dotrzecie do USA. Też przeloty nad Darien Gap np. Bogota - Panama, Bogota- San Jose niewspółmiernie drogie do w sumie krótkiego odcinka lądu. Napisz to wymienimy doświadczenia.
    J&P

    OdpowiedzUsuń